Wyobraź sobie taką sytuację.

Zaistniały przesłanki do rozwiązania kontraktu z winy klubu, a zatem Zawodnik składa oświadczenie o rozwiązaniu kontraktu z winy klubu – do klubu i do organu prowadzącego rozgrywki.

Klub ma 7 dni od dnia doręczenia  oświadczenia na złożenie do Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych – wniosku o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika.

Mijają 4 miesiące od złożenia przez zawodnika powyższego oświadczenia.

W międzyczasie zawodnik próbował skontaktować się z Izbą ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych (telefonicznie oraz mailowo), czy klub złożył wniosek o ustalenie bezskuteczności jego oświadczenia. Bezskutecznie. Klub też nie chciał udzielić takiej informacji.

Wobec powyższego zawodnik uznał, że może już składać pozew do Piłkarskiego Sądu Polubownego o zapłatę odszkodowania w wysokości utraconego wynagrodzenia należnego za okres, na który został zawarty kontrakt – przecież minęło już tyle czasu.

Tydzień po złożeniu pozwu zawodnik otrzymał wezwanie na posiedzenie Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych, którego przedmiotem było rozpatrzenie wniosku klubu o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika… Czyli jednak klub w terminie złożył wniosek, ale zawodnik przez kilka miesięcy nic o tym nie wiedział.

Konieczne było zawieszenie postępowania przed Piłkarskim Sądem Polubownym do czasu wydania przez Izbę orzeczenia – jak się później okazało, korzystnego dla zawodnika.

Na kanwie tej sprawy warto byłoby zatem zaproponować postulat de lege ferenda, polegający na wprowadzeniu do Uchwały z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej – Minimalne wymagania dla standardowych kontraktów zawodników w sektorze zawodowej piłki nożnej, następującego zdania w art. 8 ust. 8:

„Po złożeniu wniosku Izba niezwłocznie informuje drugą stronę o jego złożeniu.” 

Mając powyższe na uwadze przepis otrzymałby brzmienie:

„Stronom przysługuje prawo złożenia wniosku o ustalenie bezskuteczności oświadczeń, o których mowa w ust. 3-5 lub o ustalenie prawa do odszkodowania za złożenie oświadczeń z naruszeniem przepisów Uchwały. Wnioski takie składa się do Izby w terminie 7 dni od dnia doręczenia oświadczenia, w rozumieniu ust. 6. Po złożeniu wniosku Izba niezwłocznie informuje drugą stronę o jego złożeniu.”

Ta niewielka zmiana ma duże znaczenie dla zawodników. Co Ty na to?

Prawo piłki nożnej

 

 

 

Hipokryzja klubów piłkarskich

Grzegorz Mania        09 lutego 2017        Komentarze (0)

Ostatnio coraz częściej w mojej praktyce spotykam się z następującą sytuacją.

Zawodnik doznaje kontuzji w trakcie meczu, bądź na treningu. Wiedza o kontuzji jest w klubie powszechna. Zawodnik rozpoczyna leczenie i rehabilitację zgodnie ze zwyczajami panującymi w klubie.

Często bywa tak, że pojawia się w klubie dopiero po zakończeniu procesu leczenia i rehabilitacji, nie przedstawia również żadnych zwolnień lekarskich, a wynagrodzenie jest mu wypłacane zgodnie z kontraktem. Nierzadko również zawodnik sam ponosi koszty leczenia i rehabilitacji – pomimo, iż obowiązek ten spoczywa na klubie.

Na marginesie wskazać należy, iż zazwyczaj postanowienia kontraktowe obligują zawodnika do przeprowadzenia procesu leczenia za zgodą klubu, poprzez lekarza klubowego i stosując jedynie środki farmakologiczne przepisane przez tegoż lekarza.

Postanowienia kontraktu sobie, a zwyczaj w klubie sobie.

Nagle przychodzi bowiem moment, że zawodnik zamierza odzyskać od klubu albo zaległe wynagrodzenie albo koszty leczenia i rehabilitacji, lub i to i to.

Co wówczas robią kluby?

Diametralnie zmieniają swoje stanowisko.

Mimo, że wcześniej klub akceptował sposób leczenia i rehabilitacji, wiedział o kontuzji i nie dopominał się ani o zwolnienia lekarskie, ani o stawiennictwo w klubie, nagle klub podnosi, że:

  • nikt nie wiedział o kontuzji zawodnika,
  • zawodnika w klubie nie było, więc nie wiedzieli co się z nim dzieje,
  • zawodnik nie przedstawiał zwolnień lekarskich,
  • zawodnik nie miał zgody klubu na przeprowadzone leczenie i rehabilitację, itd.

I podnosząc te argumenty klub zmierza do rozwiązania kontraktu z winy zawodnika, odmawia wypłaty wynagrodzenia oraz poniesienia kosztów leczenia i rehabilitacji.

UWAGA PIŁKARZU!

Bądź mądrzejszy od klubu. Po doznaniu kontuzji (szczególnie w przypadku kontuzji poważnych, długotrwałych) już na samym początku postaraj się o pisemną zgodę klubu na podjęcie leczenia i rehabilitacji we wskazany przez klub lub Ciebie sposób. Zdobądź pisemne potwierdzenie, że klub poniesie koszty leczenia i rehabilitacji. Regularnie przedkładaj zwolnienia lekarskie oraz kontaktuj się z lekarzem klubowym i przedstawicielami klubu. Informuj klub o postępach leczenia i rehabilitacji.

Ale przede wszystkim zachowaj się tak, jak wymaga tego od Ciebie Kontrakt – nie bacząc na zwyczaje panujące w klubie, bo te są zazwyczaj odmienne od postanowień kontraktowych.

brak zgody klubu na leczenie

 

Polisa NNW a możliwość rozwiązania kontraktu z winy klubu

Grzegorz Mania        13 stycznia 2017        Komentarze (0)

Najczęstszą przyczyną rozwiązywania kontraktu z winy klubu – w mojej praktyce – jest opóźnienie w wypłacie zawodnikowi wynagrodzenia z tytułu kontraktu o profesjonalne uprawienie piłki nożnej sięgające 2 miesięcy.

Zdarzają się jednak sytuacje, w których zawodnik chciałby rozwiązać kontrakt o profesjonalne uprawianie piłki nożnej ze swoim klubem, a klub nie wyraża zgody na jego rozwiązanie za porozumieniem stron. Jednocześnie klub nie opóźnia się z zapłatą wynagrodzenia wynikającego z kontraktu.

Czy w takiej sytuacji istnieje możliwość rozwiązania kontraktu z winy klubu?

Można spróbować rozwiązać kontrakt z winy klubu stosując procedurę opisaną w art. 8 ust. 3 pkt c Uchwały nr III/54 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej – Minimalne Wymagania dla standardowych kontraktów zawodników w sektorze zawodowej piłki nożnej.

O co chodzi?

Spójrzmy na brzmienie wskazanego przepisu:

„Klub ze swojej winy zaniechał obowiązkowego ubezpieczenia Zawodnika od następstw nieszczęśliwych wypadków w sporcie i na skutek czego Zawodnik nie otrzymał należnego mu świadczenia ubezpieczeniowego lub jego równowartości od Klubu albo Klub nie przedstawił dowodu zawarcia umowy ubezpieczenia w terminie 14 dni od daty pisemnego zgłoszenia takiego żądania przez Zawodnika, pod warunkiem, iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone w terminie jednego miesiąca od daty wystąpienia któregokolwiek ze zdarzeń”.

W świetle powyższego możesz rozwiązać kontrakt z winy klubu jeżeli:

  1. Klub w ogóle nie zawarł na Twoją rzecz polisy NNW i przez to nie otrzymałeś należnego Ci świadczenia ubezpieczeniowego od zakładu ubezpieczeń lub jego równowartości od klubu.
  2. Klub nie przedstawił Tobie dowodu zawarcia umowy ubezpieczenia w terminie 14 dni od daty pisemnego zgłoszenia takiego żądania.

Wyślij zatem do klubu żądanie, aby klub przedstawił w terminie 14 dni dowód zawarcia umowy ubezpieczenia. Gdy klub nie spełni tego żądania w terminie, możesz śmiało rozwiązywać kontrakt z winy klubu postępując zgodnie z obowiązującymi przepisami PZPN, które w sposób szczegółowy regulują procedurę rozwiązania kontraktu z winy klubu.

Jeżeli w powyższej kwestii potrzebujesz profesjonalnej pomocy, zgłoś się do znajomego adwokata lub skontaktuj się ze mną.

prawo piłki nożnej

Odszkodowanie za rozwiązanie kontraktu z winy klubu

Grzegorz Mania        30 grudnia 2016        Komentarze (0)

Spraw o odszkodowanie za rozwiązanie kontraktu z winy klubu nie jest zbyt dużo. Niemniej jednak musisz wiedzieć, że w razie rozwiązania kontraktu z winy klubu takowe odszkodowanie Tobie przysługuje.

Stanowi o tym Uchwała nr III/54 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej – Minimalne Wymagania dla standardowych kontraktów zawodników w sektorze zawodowej piłki nożnej, w art. 10 ust. 5:

„Klub jest zobowiązany także do zapłaty Zawodnikowi odszkodowania w wysokości utraconego przez niego wynagrodzenia należnego za okres, na który został zawarty Kontrakt, pomniejszonego o dochody uzyskane z uprawiania piłki nożnej w innym Klubie.”

Aktualnie prowadzę sprawę zawodnika, który z moją pomocą skutecznie rozwiązał kontrakt z winy klubu i nie podpisał dotąd nowego kontraktu. Nie ma zatem podstaw, by odszkodowanie, o którym mowa powyżej zostało pomniejszone o dochody uzyskane z uprawiania piłki nożnej w innym klubie.

O co chodzi z tym umniejszaniem odszkodowania?

Już tłumaczę.

Załóżmy, że Twój kontrakt gwarantował Tobie wynagrodzenie miesięczne w wysokości 10.000,00 zł. Umowa miała obowiązywać do końca 2017 roku.

Ty skutecznie rozwiązałeś kontrakt z winy z klubu na dzień 31 grudnia 2016 roku. Pozostał by Ci zatem jeszcze jeden rok obowiązywania kontraktu, podczas którego otrzymałbyś wynagrodzenie w wysokości 120.000,00 zł.

Z dniem 1 stycznia 2017 roku podpisujesz nowy kontrakt w innym klubie, który gwarantuje Tobie miesięczne wynagrodzenie na poziomie 5.000,00 zł.

Odszkodowanie jakiego możesz żądać od poprzedniego klubu to różnica pomiędzy wynagrodzeniem, które otrzymywałeś w poprzednim klubie, a wynagrodzeniem które otrzymujesz w nowym klubie.

W niniejszym przypadku różnica na Twoją niekorzyść wynosi 5.000,00 zł miesięcznie przez okres jednego roku.

Należne Tobie odszkodowanie wynieść zatem powinno 60.000,00 zł.

Tyle tytułem najprostszego przykładu.

Może się jednak zdarzyć, że w nowym klubie nie podpiszesz profesjonalnego kontraktu, a jedynie deklarację gry amatora i z tytułu uprawiania piłki nożnej nie będziesz uzyskiwał żadnego wynagrodzenia. Wówczas wysokość odszkodowania – na zaprezentowanym wyżej przykładzie – wyniosłaby już 120.000,00 zł.

O tym jak skutecznie rozwiązać kontrakt z winy klubu możesz przeczytać tutaj.

W razie pytań – skontaktuj się ze mną.

Pomyślności w Nowym Roku!

Prawo piłki nożnej życzy pomyślności w Nowym Roku

Ups… – rzekli Prezesi klubów Ekstraklasy spoglądając na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2016 roku w sprawie o sygn. I UK 77/15, w którym to Sąd Najwyższy wskazał, że piłkarz nie wykonywał usług na rzecz klubu sportowego w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej.

Dlaczego Sąd Najwyższy wydał taki wyrok?

Zacznijmy od początku.

Zawodnik był wpisany do ewidencji działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia usług sportowych i co miesiąc wystawiał Klubowi fakturę VAT, a ubezpieczenie społeczne opłacał samodzielnie, tak jak w przypadku każdego jednoosobowego przedsiębiorcy.

Pewnego dnia jednak ZUS stwierdził, że piłkarz z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej „kontrakt – umowa o profesjonalne uprawianie piłki nożnej”  podlega ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu u płatnika składek (czyli w klubie).

Stwierdzono, że ów piłkarz jako profesjonalny zawodnik piłki nożnej świadczył usługi sportowe wyłącznie na rzecz klubu piłkarskiego na podstawie łączącego go z tym klubem kontraktu i nie może on zostać uznany za osobę wykonującą pozarolniczą działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, gdyż:

„1. Usługa zawodnika – o profesjonalne uprawianie sportu – zamówiona przez klub sportowy działający w ramach spółki kapitałowej jest świadczona w ramach zorganizowanej przez spółke działalności gospodarczej (sportowej), która, oprócz rywalizacji sportowej i aspektów społeczno-wychowawczych związanych z rozpowszechnianiem sportu, stanowi biznes generujący dochody (widowiska sportowe stały się dobrze płatnym produktem, zawodnicy – „towarem” i „twarzą” reklam produktów i usług, a obiekty sportowe i transmisje z zawodów są wykorzystywane do promowania czy marek produktów). Choć na taki właśnie efekt ukierunkowana jest usługa zawodnika, to nie ponosi on związanego z nią ryzyka gospodarczego. Kontrakt o profesjonalne uprawianie piłki nożnej wyłącza bowiem ryzyko nieuzyskania przychodu z działalności, skoro gwarantuje z tego tytułu stałą kwotę (jego wynagrodzenie nie jest uzależnione od ekonomicznego ryzyka). Działa on więc właściwie bez ryzyka co do popytu, konkurencji czy ostatecznego rezultatu własnego przedsiębiorstwa, nie stwarzając w tym zakresie również pola do odpowiedzialności wobec osób trzecich.

2. Działalność zawodnika nie ma przymiotu samodzielności, skoro zawodnik działa w ramach struktury organizacyjnej spółki (klubu), w sposób podporządkowany na bieżąco w zakresie miejsca, czasu i rodzaju wykonywanych czynności.

3. Elementów zapewniających prawidłowe wykonanie umowy przez zawodnika, wymagającej odpowiedniej formy fizycznej zapewnianej przez: treningi prowadzone przez profesjonalnego trenera (z udostępnieniem obiektów i sprzętu sportowego), uczestnictwo w zgrupowaniach w ramach treningu (z zapewnieniem bazy hotelowo-restauracyjnej), opiekę lekarską, zabiegi odnowy biologicznej, odżywki oraz wymaganie odpowiedniego stroju sportowego, nie można zakwalifikować jako wchodzących w zakres usługi świadczonej przez zawodnika. Wręcz odwrotnie, wchodzą one w zakres działalności wykonywanej przez Klub. W istocie to zamawiający, a nie wykonawca usługi był organizatorem i ponosił koszty całej aktywności sportowej. Nie sposób więc uznać, że to zawodnik w ramach kontraktu o profesjonalne uprawianie piłki nożnej prowadził działalność w sposób zorganizowany.” (vide wyrok SN z dnia 16 lutego 2016 roku, sygn. I UK 77/15, Legalis, www.sn.pl).

W Polsce funkcjonuje dosyć szeroka grupa piłkarzy prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług sportowych. W związku z przedstawionym wyrokiem Sądu Najwyższego pojawił się jednak pewien problem. I dla piłkarzy i dla klubów.

Tym niemniej, wydaje się, że odpowiednie sformułowanie umowy cywilnoprawnej – kontraktu o profesjonalne uprawianie piłki nożnej winno nadal umożliwiać zawodnikom prowadzenie przez nich działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług sportowych.

W razie pytań proszę o kontakt.

prawo piłki nożnej