Wygraj kontrakt w zespole z Ekstraklasy – cz. II

Tutaj opisałem Ci pokrótce w jakie bagno wpadli zawodnicy, którzy zdecydowali się podpisać umowę uprawniającą ich do wzięcia udziału w konkursie, którego zwycięzca podpisze kontrakt w zespole z Ekstraklasy.

Konkurs wciąż trwa i pewnie domyślasz się, o który konkurs chodzi 🙂

Obiecałem Ci, że w następnym wpisie dowiesz się co nieco o kolejnych niekorzystnych klauzulach wplecionych do tej jakże ciekawej umowy. Koniecznie trzeba zatem wspomnieć o kwestiach dotyczących przeniesienia praw do wizerunku, pozostałych karach umownych (poza opisanymi w poprzednim wpisie), czy oświadczeniach, które składa organizator.

Wyobraź więc sobie, że organizator konkursu – zgodnie z umową – ma prawo do korzystania i rozpowszechniania wizerunku, zachowań, wypowiedzi, imienia, nazwiska, pseudonimu, głosu i elementów życiorysu uczestnika konkursu oraz może czynić użytek z tego prawa poprzez zamieszczanie wskazanych wyżej elementów w dowolnych materiałach marketingowych, na dowolnych polach eksploatacji, a wszystko to nie jest ograniczone ani czasowo, ani ilościowo, ani terytorialnie. 

Co więcej, w przypadku rozwiązania umowy, organizator zachowuje wszelkie prawa i zezwolenia uzyskane od uczestnika konkursu – bez jakichkolwiek ograniczeń w korzystaniu z nich, a uczestnikowi nie przysługują z tego tytułu żadne roszczenia o charakterze majątkowym i niemajątkowym.

Pisałem już o karach umownych w wysokości 50.000 zł za nieposiadanie statusu amatora w dniu 1 lipca 2016 roku oraz o takiej samej karze w przypadku odmowy podpisania profesjonalnego kontraktu we wskazanym klubie lub kontraktu menedżerskiego.

Są nawet kary za spóźnienie lub nieprzybycie na wyznaczone przez organizatorów terminy – odpowiednio 500 zł za spóźnienie i 2.000 zł za nieprzybycie.

A jeżeli organizator rozwiąże z uczestnikiem umowę z jego winy – uczestnik musi zapłacić 5.000 zł.

Taryfikator kar jest doprawdy imponujący. Oczywiście uczestnik może zapłacić jeszcze więcej – w przypadku, gdy szkoda przekroczy wysokość kary umownej zastrzeżonej na daną okoliczność.

Co wcale nie dziwi, organizator nie jest zobowiązany do zwrotu uczestnikowi jakichkolwiek kosztów dojazdu, wyżywienia, czy zakwaterowania. Warto zatem wiedzieć, że do tego konkursu zgłaszają się ochotnicy z całego kraju.

Nadto, w razie doznania jakiejkolwiek szkody na osobie lub mieniu, uczestnikowi nie będą przysługiwały wobec organizatora żadne roszczenia majątkowe i niemajątkowe, a organizator nie ponosi odpowiedzialności za powstanie jakiejkolwiek szkody na osobie, w tym za jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu uczestnika.

Masz już zatem pełen obraz tego jaką umowę musiałbyś podpisać, by stać się jednym z wielu marzących o podpisaniu kontraktu w klubie z Ekstraklasy 🙂

Co jednak najistotniejsze!

W opisanej przeze mnie umowie mamy do czynienia z rażącym naruszeniem zasady równowagi stron. Ochrona interesów organizatora konkursu dalece wykracza poza ochronę optymalną, uwzględniającą zasadę równowagi stron, a dąży jedynie do zapewnienia organizatorowi ochrony maksymalnej.

Taka umowa jednak, w mojej ocenie, wprowadza nieuzasadnioną dysproporcję praw i obowiązków pomiędzy stronami. To z kolei może prowadzić do uznania, iż została zawarta z naruszeniem zasad współżycia społecznego, co w konsekwencji może doprowadzić do jej nieważności.

Avatar

Grzegorz Mania

Adwokat. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Swoją pracę magisterską pisał pod okiem prekursora prawa sportowego w Polsce – Prof. zw. dr hab. dr h.c. Andrzeja J. Szwarca. Praca dotyczyła odpowiedzialności dyscyplinarnej w sporcie. Adwokat Grzegorz Mania ukończył aplikację adwokacką przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Poznaniu. Jest członkiem Wielkopolskiej Izby Adwokackiej. Adwokat Grzegorz Mania kontynuuje rodzinne tradycje wykonywania zawodu adwokata jako przedstawiciel trzeciego pokolenia. Od lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia do roku 1993 praktykę adwokacką prowadził jego dziadek – dr Zygmunt Teodor Mania, a od roku 1992 do chwili obecnej jego ojciec – Krzysztof Mania. Adwokat Grzegorz Mania w swojej praktyce skupia się na zagadnieniach prawa sportowego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa piłki nożnej. Poza prawem sportowym, jego głównym obszarem praktyki jest prawo cywilne i gospodarcze. Współzałożyciel Kancelarii Mania Kowal Adwokaci: www.mk-adwokaci.pl

Może Ci się również spodoba